2009-03-31 16:12:30 >> w Twych Objęciach trwać... ;)
"1. Lepszy jeden dzień w przedsionkach Twych
Lepszy jeden dzień w domu Twym
Niż gdzie indziej Panie mój
Tysiąc dni...
Lepiej w domu Twoim być
Niż gdzie indziej spędzać czas
W Tobie radość, pokój i zbawienie jest/2x
Ref.: Jesteś mą nadzieją, jesteś mym schronieniem
Moją twierdzą, nie boję się
Wywyższam, chwalę Cię
Ja kocham Cię
2. Lepszy jeden dzień w przedsionkach Twych
Lepszy jeden dzień w domu Twym
Niż gdzie indziej Panie mój
Tysiąc dni...
Lepiej w domu Twoim być
Niż gdzie indziej spędzać czas
W Tobie radość, pokój i zbawienie jest
Lepszy jeden dzień w przedsionkach Twych
Lepszy jeden dzień w domu Twym
Niż gdzie indziej Jezu mój
Tysiąc dni...
Lepiej w domu Twoim być
Niż gdzie indziej spędzać czas
W Tobie radość, pokój i zbawienie jest
Ref.: Jesteś mą nadzieją, jesteś mym schronieniem
Moją twierdzą, nie boję się
Wywyższam, chwalę Cię
Ja kocham Cię/4x
Lepszy jeden dzień w przedsionkach Twych
Lepszy jeden dzień w domu Twym"
KOCHAM CIĘ BOŻE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszystko się układa tak jak Ty Chcesz....
bo Ty Wiesz najlepiej czego mi tu potrzeba...
Kocham Cię Jezu.... Kocham !!!!!
Jesteś moją nadzieją!!!
Moim schronieniem!!
Moją twierdzą..
tylko w Tobie Panie się nie boję....
bo Cię kocham....
Kocham kocham kocham kocham kocham kocham!!!!
Zawsze chcę za Tobą iść
Choćby wysoki byl Twej Miłości szczyt
Osiągne niebo
bo tam...
Jesteś Ty...
I tylko ja i Ty..
na zawsze razem..
Tego pragnę....
i Ty tego dla mnie Chcesz....
i kiedy myślę, że już nie
że zbawienie nie jest dla mnie...
wtedy Ty
Wyciągasz do mnie Boskie Serce Swe...
M.W.
skomentuj (4)
2009-03-30 18:51:36 >> otom jest...
"Panie, proszę zabierz mnie
Tam gdzie jest Twój tron
Zabierz mnie od tłumu ludzi
Przed oblicze Twe
Chcę być Panie blisko Ciebie
Patrzeć w Twoją twarz
Świat zostawić gdzieś daleko
W Twych objęciach trwać
Zabierz mnie tam gdzie miejsce najświętsze
Zabierz mnie przez Baranka krew
Zabierz mnie tam gdzie miejsce najświętsze
Ogień weź, dotknij ust, otom jest"
Chcę do Ciebie Panie; znów wpaść w Twe ramiona...
Chcę zatapiać się w Twojej Miłości ....
Chcę już nigdy się od Ciebie nie oddalać...
Chcę żebys Był blisko mnie....
bo bez Ciebie
nie mam nikogo ....
uwielbiam Cię Panie!!!!
Ty Jesteś moją Skałą i Zbawieniem...
kocham! kocham ! kocham !!!
Ty mi Jezu Dajesz ŻYCIE!!!
Mając wybór... Wybieram Ciebie...
Nie wiem co dalej..
Nie wiem jak to wszystko rozegrać...
Ale nie mogę już dłużej sluchać Twego
Milczenia... Bo Cie kocham...
I dziękuję że jesteś...
skomentuj (0)
2009-03-28 16:53:41 >> Miłości... czym Ty jesteś..?
"Świat wypadł mi z moich rąk
Jakoś tak nie jest mi nawet żal
Czy ty wiesz jak chciałbyś żyć, bo ja też
Chyba tak chciałem przez cały czas, lecz
Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie
Wieje wiatr, pachnie wiosną i wiem
Że ty łatwo tak zgodziłaś na to się i
Jeśli muszę i wybrać będę mógł jak odejść
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć przy tobie
Jeśli kiedyś wybrać będę mógł jak to zrobić
To przecież dobrze, dobrze o tym wiem
Chciałbym umrzeć z miłości
Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości
Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nie szczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości"
Kocham... Ale czy to jest miłość czy tylko kochanie?
Ech... Życie.. Czemu jesteś takie trudne??
I teraz w tym momencie zaczynam poznawać siebie..
Odkrywać swoje priorytety.. Tylko że.. Nie chcę
wybierać... Chciałabym mieć wszystko.. I tak
naprawdę nie mam nic.. Kocham... ech...
Ogólnie to kiedy już jestem pewna wyboru... Kiedy
wiem gdzie chcę iść.. i co czynić.. To ciągle pojawia
się coś.. co mi w tym przeszkadza .... I już sama
nie wiem.. Która z tych dróg jest dla mnie...
I czego ode mnie Chcesz Boże... :(
Dla kogo poświęcić swoje życie? Komu się nim
przysłużyć..? Co jest tak naprawdę ważne..?
Wiara czy miłość? Wiara jest miłościa..
A więc czym jest niewiara? Czym jest odwrócenie
się od Boga na rzecz drugiego człowieka?
Komu się poświęcić..? Boże jeśli to co mi dziś
Pokazałeś było Twoje to mi pomóż..
Bo dzis.. bardziej niż kiedykolwiek...
Potrzebuję Twojej pomocy ....
skomentuj (1)
2009-03-26 17:25:26 >> Człowiek uczy się życia od drugiego człowieka...
http://www.youtube.com/watch?v=KHi2dxSf9hw&feature=related
Najpierw zobaczcie ten filmik....
Każdy rodzic daje przykład własnemu dziecku jak
ma żyć i postępować..Nie można obwiniać dzieci/młodzieży
za to jakimi są..Bo każdy z nich tego nauczył się w
przeszłości. Chcąc nie chcąc to jacy jesteśmy dziś głównie
zawdzięczamy tym ludziom którzy brali udział w naszym
wychowaniu. Tylko że ich nienawidząc nienawidzimy również
siebie. I to takie troszkę bez sensu.. Po co o tym piszę i
co to ma do religijnego bloga ? nic nie ma. Ale czasami
tak jest że się nie widzi w czymś sensu. A pisze o tym bo..
Bo interesuje mnie ten temat. Czemu dany człowiek zachowuje
się tak a nie inaczej..Skąd to się bierze...Jak duży mamy
wpływ na to kim jesteśmy..Im dłużej się w to zagłębiam to
myślę że nasz wpływ jest mniejszy. To jakimi jesteśmy czynią
nas inni ludzie. Bez nich praktycznie nie istniejemy. Bo nie
nauczylibyśmy się mówić, chodzić, myśleć... Jesteśmy takimi
marionetkami w rękach innych. Tylko jakby nie patrzeć to
każdy człowiek jest taką marionetką. To zachodzi pytanie:
kto tym wszystkim steruje? Ale na to na dziś nie jestem w stanie
sobie odpowiedzieć. Bóg? to On Daje życie. Dając życie Zdaje sobie
sprawę komu to życie daje i Może się domyślać jaki człowiek z tego
małego bobasa wyrośnie. Ale skoro wszystko jest z góry ustalone..
To po co się bawić w te marionetki?
skomentuj (2)
2009-03-23 18:53:51 >> ODNÓW MNIE!!
Uczyń mnie gałązka w krzewie winnym
Duchem płonącym jak ognisty krzew
Niech liscie me nie zwiedna nigdy
Oczysc mnie i pozwól w sobie trwac
Odnów mnie, daj przynosic dobry owoc
Wyzwól mnie i nowe zycie daj
zasadź mnie nad płynąca żywa wodą.
Uświęć mnie i naucz w sobie trwac...
Ty, którego miłuje dusza moja,
wskaż mi gdzie pasiesz stada swe
Ku źródłom wody żywej mnie prowadź
Bym nie błąkal sie szukajac Cię.
/piosenka w filmie na stronie ;) /
Zastanawiam się jakie teraz owoce przynosi
to co robię.. Czy te owoce są dobre...
I tak sobie myślę że może nie są złe..
Ale mogłyby być o wiele lepsze...
Kiedy byłam na forum to moglam
powiedzieć że robię coś dobrego.
Bo w sumie poswięcałam swój czas dla innych.
A teraz, kiedy nie mam forum trochę stanęłam
iw martwym punkcie. Zastanawialam
się czy nawet tam nie wrócić.. Ale zadałam sobie
pytanie: jako kto? Jako zwykły człowiek niewiele tam
mogę pomóc.. A może po prostu nie potrafię.. Nie mam
na tyle wiedzy, wygadania.. A moje trucie o Bogu czasami
naprawdę może zaszkodzić... I chyba im jest lepiej beze
mnie.. A więc teraz przychodzi moment, że czas obudzić
się z letargu i wyznaczyć sobie jakies cele.. Takie cele, po
których osiągnięciu będę mogła sobie z czystym sumieniem
powiedzieć "Stara zrobiłaś to dobrze". I w których czynieniu nikt
nie miałby do mnie pretensji... Chcieliśmy mieć kółko
różańcowe dla dzieci. Wiem; brzmi moherowo i nudno ale z
moherami nie mialoby to wiele wspólnego. Chciałam coś
ożywić w naszej parafii.. Żeby ludzie nie traktowali kościola
jako monotonnego obowiązku ale żeby od małego wzrastała
w nich żywa, gorąca wiara.. Niestety z powodów osobistych
naszego proboszcza o których nie będę tu pisać, przesunie się
to i nie wiadomo czy to wogóle zaistnieje.. Może warto byloby
zorganizować jakąś akcję charytatywną, cokolwiek.. Ale przeraża
mnie wizja załatwiania papierkowych spraw.. Czasami człowiek
chce pomagać a nie ma pojęcia jak.. Wiem; sprawę wolontariatu
zawaliłam sama. Ale zimą i tak nie byłoby jak dojeżdżać tam.
Ciężko jest kiedy ma się w sercu ogromny wulkan miłości i ma się
za mało osób do kochania.. Ech.. Czemu się urodziłam na wsi? =/
W sumie jest jedna osoba.. którą mam do bardzo kochania...
Ale nie mam prawa jej kochać. :( I kochając ją robię jej krzywdę..
Czemu to Boże wszystko takie trudne? Doświadczasz ...
A może szatan rzuca kłody pod nogi. ;) Ale ufam że w końcu
wszystko się ułoży.. I jeszcze będzie przepięknie..
Gdybym była kimś innym może byłoby mi łatwiej.. A tak w wielu
miejscach jestem przegrana.. Czego dla mnie Chcesz Boże?
Jaką drogą mam iść? Chcę po prostu dać siebie innym. I nie mam
na myśli tych którzy mnie na codzień prześladują.. a może właśnie
do nich mnie Posyłasz? Tylko co ja mam robić? Niektórych serc nie
da się zmienić... Są zbyt twarde.. Nie umiem ich zdobyć dla Ciebie..
Chyba droga którą mnie Prowadzisz nie jest taka łatwa, prosta i
kolorowa jak mi się jeszcze dziś wydawała.. Wiem że z Tobą dam
radę ją przejść.. Ale trochę się boję.. Chciałabym Żebyś mi Odebrał
wzrok i słuch.. Żebym mogła żyć tylko Tobą i dla Ciebie.. Ale życie
nie polega na tym żeby uciekać od ludzi tylko żeby do nich wychodzić..
Z Ciebie też szydzili.. I Dałeś radę.. A ja nosząc w sercu Ciebie też
dam radę.. Nie ma innej opcji.. Kocham Cię Jezu...
/czytelnika przepraszam że dziś tak bardziej o sobie/
Z Bogiem. ;)
skomentuj (0)
2009-03-22 19:02:11 >> Uświęć mnie.. i Naucz w Sobie trwać...
KRZYŻ
Krzyż Twój idzie razem z Tobą
nad ranem
w jasny dzień
w końcu lata kiedy dokarmia się pszczoły
przy oknie po ciemku
kiedy zimorodek czeka na zimę żeby się urodzić
kiedy smutek szuka przyjaźni
w lipcu kiedy wysiewają koper i kwitnie ogórek
od zaraz - do jeszcze nie wiem
zadzwonię do świętych
przez telefon poproszę
by krzyż nie przychodził bez Ciebie
KS. J. TWARDOWSKI
Kiedy ktoś z naszych bliskich cierpi..
Albo ogólnie widząc cierpienie drugiego
człowieka... Zadajemy sobie pytanie
- dlaczego? Czemu akurat jego/ją to spotyka?
Kiedy cierpienie dotyka nas.. Pada pytanie..
- dlaczego ja? Czemu nie ktoś inny?
Tak zastanawiałam się nad tym i doszłam do
wniosku że Bóg Nakłada nam na plecy taki
Krzyż, Ktory jesteśmy w stanie unieść. To co
ja potrafię przetrzymać, kogoś innego może
powalić tak, że już się nie podniesie.. Bo każdy
z nas jest inny i każdy ma inną siłę.. Ale Bóg
nas Kocha.. I nie Chce tego, byśmy leżeli
bezsilni.. On Chce żebyśmy wstawali za każdym
razem, gdy zdarzy nam sie upadek...Ale musimy
uwierzyć że mamy w sobie tę siłę by wstać.. By
się podnieść... Wiadomo, że bez Boga i modlitwy
jest to bardzo trudne..Ale jeśli ofiarujesz Mu swoją
miłość to On jak Szymon z Cyreny Pójdzie za nami
i nam Pomoże nieść Krzyż..I wtedy już nie będziemy
słabi tylko silni BOGIEM! Wiara to naprawdę wielka
siła.. Ale teraz pewnie chciałbyś przykładu.. Przykład
jest potrzebny, bo inaczej pomyślisz, że gadam Ci
tu farmazony bez sensu ;)
Powiem na przykładzie własnego życia...
Doświadczenia połączone z wiarą są dla mnie
doświadczeniem Miłości Boga.. Bo On mnie
Kształtuje w ten sposób...
Czyni ze mnie to, co dla mnie Zaplanował..
Kiedy natomiast nie łączę tych doświadczeń z wiarą są
one bezowocne i bezużyteczne.. Gubię się.. Staję się
nie narzędziem Bożej Milości a narzędziem w rękach diabła..
Bo ten wstrętny typ atakuje moje myśli.. kieruje je na zle
tory.. Zaczynam nie doceniać tego co mam... I upadam...
I często wmawiam sobie że to już koniec.. że nie wstanę
więcej..Ale nie ;) On wtedy Przychodzi do mnie, Podaje mi
Swoje Ręce i mnie Podnosi.. I kiedy znów cieszę się Jego
Miłością to nie żałuję tego co się stało ze strachu przed
potępieniem.. Ale żałuję że zranilam Jego Miłość.. Nie
napiszę z jakimi grzechami walczę.. Nie napiszę o tym,
co tak bardzo ciągnie mnie w dół.. Kto wie ten wie. ;)
Ale napiszę że nie ma takiego zła, którego nie da się
obrócić w dobro. ;) On Wie co Robi.. I czasami Pozwala
nam od Siebie odejść żebyśmy jeszcze mocniej przy
Nim trwali.. :) Amen ! ;)
Tato wracaj do zdrowia ...
skomentuj (1)
2009-03-21 21:01:27 >> Powołanie ...
hmm.. Być powołanym to znaczy uczynić coś
więcej dla Chrystusa.. Tylko zastanawiam się
czy da się od tego uciec. ;) Myślę że Bóg tak
bardzo nas Kocha że Wybaczyłby nam taką
ucieczkę.. Ale czy wtedy moglibyśmy mówić
o życiu spełnionym? O szczęściu? O naszej
miłości do Chrystusa? Bo jeśli kocham GO
tak bardzo, że należę do wariatów i fanatyków
Jego Miłości.. To jak mogę Go nie słuchać?
A z drugiej strony zawsze zostaje obawa, że
człowiek sam sobie wmawia powolanie, że
to tylko nasza wyobraźnia.. Bóg Powołuje
ludzi różnie i do różnych rzeczy... Może to
być powołanie do życia zakonnego,powolanie
do samotności,powołanie do życia małżeńskiego..
Więc jak rozpoznać tę jedyną drogę? Chyba
nie ma recepty na to.. Bo każdy z nas jest
inny i każdy z nas czuje inaczej.. Moim zdaniem
powołanie to odpowiedź na Wołanie Boga, a żeby
je uslyszeć należy wsłuchac się w siebie.. Bo w sobie
nosimy Chrystusa.. Więc to co ukochaliśmy, to
w czym czujemy się najlepiej, to co najbardziej
uwielbiamy.. Mozna zapytać Boga o to, czego od nas
Chce.. Ja ostatnio często siadam z Pismem Świętym
i się Go pytam.. A On mi Odpowiada, choć nie zawsze
tak jakbym chciała ;) I choć na dziś nie wyobrażam
sobie że to co mi Mówi jest naprawdę tym czego On
Chce.. To jeśli Jego Odpowiedzi się nie zmienią i
Umocni mnie w tym co mi Mówi to moje plany na
przyszłość bardzo się zmienią.. Ale jeszcze pewnie
czeka mnie wiele takich rozmów zanim się dowiem
konkretnie czego On ode mnie Chce :) W naszych
rozmowach w sumie nie wybiegamy daleko w przyszłość..
Ale np przed spowiedzią Powiedział mi żebym się
oczyściła z grzechów.. Dziś Powiedział, żebym zerwała
kontakt z tym co złe, bo mnie to pociągnie w dół..
I tak malutkimi kroczkami idziemy razem do przodu..
Może to glupie ale wierzę w to mocno, że On mi Odpowiada..
a w tym co mi Mówi odczytuję ślady Jego Ogromnej Miłości..
I nie wiem do czego mnie Woła.. Tzn domyślam się, ale
nie wiem.. Ale tymi malutkimi kroczkami posuwając się
w Jego Stronę mogę powiedzieć że jestem naprawdę
bardzo szczęśliwa...
"Tyś Jest mój Bóg.. mój Pan.. moja Siła..
Zbawienie me.. Pewna Skała.. Mocna Twierdza..
tylko Tyś pomocą Jest gdy brak mi sił.."
Czasami gubię sens...
Czasami zastanawiam się "po co?"
Często mam ochotę rzucić się pod pociąg i cieszyć niebytem..
Ale jestem.. Jestem bo On mnie Kocha...
I On Będzie ze mną zawsze.. Przez całe moje życie...
Zawsze... Nawet jeśli Go milion razy odrzucę to On mnie nie
Zostawi... Więc nie mogę odrzucić tej Jego Miłości...
Bo On Czeka tylko aż wtulę się w Jego Ramiona..
On Jest Zawsze.. Trwa przy mnie jako mój Najlepszy Przyjaciel..:)
skomentuj (1)
2009-03-19 18:06:52 >> Jeden człowiek to jeden sens...
Zalinkowałam kilka blogów dzieciaków...
Oczywiście po przejrzeniu ich wcześniej..
I dzis wpadając na każdy.. Uświadamiałam
sobie coraz mocniej i dosadniej,że życie ma
sens..To nie są zwyczajne dzieciaki..One są
niesamowite...I właśnie dla takich jak one-
warto żyć...
"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie"-
Powiedział Bóg.On Kocha dzieci.. Moim zdaniem
świat takiego malego dziecka jest o wiele prawdziwszy
i piękniejszy od naszego. Ich sposób pojmowania
świata, wrażliwość na piękno, ufność, uśmiech..
Kiedy się widzi takiego maciupeńkiego człowieczka
to nie można się do niego nie uśmiechnąć. :)
Głośno się krzyczy o eutanazji.. A rodzice zalinkowanych
dzieciaków dają dowód i świadectwo na to, że WARTO
WALCZYĆ!!I że nie ma nic piękniejszego i silniejszego
niż miłość rodziców do własnego dziecka :)
Oczy wpatrzone w Ciebie z pełnym oddaniem...
Serce bijące w Twoją stronę z pełnym zaufaniem...
Każdy ruch, gest mówiący "kocham Cię Mamo"...
Każde słowo, które nauczyło się od Ciebie...
Każdy uśmiech, którym czasem Cię obdaruje...
Każde marudzenie, kiedy ma zły dzień..:)
Każda chwila z Tobą i chwila bez Ciebie...
Każde kolejne uderzenie jego serca...
Każde jego spojrzenie w Twoją stronę...
Każde przytulenie, na który Ci pozwala..
Każdy pocałunek rodzicielskiej miłości...
Każda jego najmniejsza fascynacja :)
Pierwsze kroki stawiane dzięki Tobie...
Pierwszy oddech, który wypełnił powietrzem małe płucka...
Pierwszy płacz, który tak bardzo Cię mamusiu uradował..
To wszystko... i jeszcze więcej....
mówi Ci.. "Dziękuję Ci mamo! :) "
i uświadamia człowiekowi...
że ŻYCIE MA SENS!!

Dziecko jest do kochania a nie do zabijania!! :*
skomentuj (2)
2009-03-18 18:25:47 >> Kocham Cię Panie...
Kocham Cię Panie
Tylko Ty znasz całą prawdę o mojej miłości
Ja jej nie oceniam
Staram się kochać jak mogę
Ty Panie wiesz
Ty wiesz że Cię kocham
Kiedy jestem ślepy
Ty otwierasz mi oczy
Kiedy jestem smutny
Ty dajesz mi radość
Z rzeczy niewielkich
(i tu odkrywa wielkość)
Kiedy jestem spragniony
Ty zapraszasz mnie na ucztę
Idziemy
Ufam że idziemy razem
I kocham Cię Panie
I chcę abyś wiedział że Cię pragnę
Czasami Cię krzywdzę
To bardziej boli
Gdy wiem że Ty mnie pragniesz
bardziej
skomentuj (2)
2009-03-17 18:36:07 >> Wyrusz dzisiaj w drogę którą Wskazał Pan...
Miłosierny Boże... Prowadź mnie tam...
Teraz mogę znów wielbić Cię całym swym sercem.
Znów jestem wolna w Tobie.
Znów wracam do Ciebie.
Niczym skruszony syn marnotrawny.
a Ty Przyjmujesz mnie z Otwartymi Ramionami.
jak dobrze jest skryć się w Twej Miłości..
Zastanawiam się jak można Cię nie kochać...
jak to wogóle możliwe że można żyć bez Ciebie..
a jednak można.. I ja też tak potrafię...
Ale Ty Kochasz naszą słabość..
Ukochałeś tak bardzo człowieka..
jak żaden z nas nie jest zdolny by tak mocno
kochać.. Ale ja... Dałam się dziś porwać Temu
Uczuciu... I zwariowałam ;) Zwariowałam dla Ciebie
Boże... Oddaję Ci moje serce i skruszoną duszę...
Weź mnie całą... Uczyń mnie narzędziem w Swoich
Boskich Rękach... I nie Wypuszczaj....
Kocham Cię Boże.. ;)
"I gdy już dotrzemy.. pokłonimy się...
Jezu ufam Tobie zawierzymy się..."
skomentuj (2)